Tom I

Kronika Stowarzyszenia, strona tytułowa

Tekst strony kroniki

Kronika

Wspólnoty Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki gest” w Obornikach

TOM PIERWSZY

Kronika Stowarzyszenia, strona 1

Tekst strony kroniki

Od momentu kiedy zdecydowaliśmy się na prowadzenie kroniki (a jak wiadomo pamięć ludzka jest bardzo ulotna, a zatem, aby cokolwiek uratować od deformacji i zakurzenia niepamięcią, to trzeba pewne wiadomości formułować i zapisywać na bieżąco, w kształcie, który na dany moment wydaje nam się najbardziej adekwatnie oddawać istotę problemu), najważniejszym okazało się ustalenie chronologii wydarzeń, jakie spowodowały powstanie wolontariatu hospicyjnego, ale jeszcze istotniejsze wydają się motywy powyższych wydarzeń.

Zbiorowa próba rozważania, co „tak naprawdę” i „tak dalece” może człowieka poruszyć i skłonić go do wyjścia poza ogólnie przyjęte ramy „właściwego zachowania” – czyli zajmowania się tylko sobą i zwrócenia uwagi na kogoś drugiego – przywiodła na myśl dość drastyczne wydarzenia. A mianowicie na naszym terenie zdarzył się wypadek samobójstwa nastoletniej dziewczynki, która obserwując nieuleczalnie chorego ojca w swoich ostatnich życiowych zmaganiach, nie wytrzymała ciążącej na nim psychicznej presji i postanowiła sama pozbawić się życia.

Na to nałożyły się przygodne spotkania z zaprzyjaźnioną panią Małgorzatą Różycką, lekarzem paliatywnym, która nieco odmiennie niż jej środowisko koncentrowała się w swoich relacjach o ludzkich tragediach na pozamedycznych sposobach służenia pomocą umierającym, na wagę towarzyszenia im w tej drodze, na oddziaływanie na jego rodzinę, na wsparciu dla nich wszystkich, a wreszcie na pozytywnych efektach ewentualnych działań dla wszystkich i pomagających i tych, którym pomagają.

Chwyciło! Zaowocowało chęcią zgłębienia problemu, otaczającej go rzeczywistości, a wreszcie potrzebą zajęcia się nim samym.

Kronika Stowarzyszenia, strona 2

Tekst strony kroniki

I tak w istocie rzeczy należałoby określić zarzewie, które w konsekwencji zaiskrzyło potrzebą stworzenia wolontariatu hospicyjnego. Prawidłowy układ podporządkowania sobie rzeczywistości wokół nas. Zdrowy wymiar, akcja i reakcja; były motywy, ich zasadność i najbardziej prawidłowe wyciągnięcie wniosków, a w konsekwencji konstruktywne rezultaty w postaci podjęcia działania na rzecz innych.

Ale… i tu ujawnia się wątpliwość natury etycznej. Czy pomaganie innym jest integralnym elementem człowieczeństwa? Nie, z całą pewnością nie! Pojawia się ono w naszej orbicie zainteresowań zawsze z jakichś względów. Albo obserwowane tragedie wyzwalają w nas litość wobec aktorów dramatu, albo poprzez porównanie, widzimy, że nasze własne życie w konfrontacji z innymi, którym nie do końca się powiodło jest szczęśliwsze, w związku z czym przysługuje im od nas trochę wyrzutów sumienia w postaci niesienia im pomocy, albo chcemy się sami sobie wydać się lepszymi, bo stać na nas na pomaganie innym?

Niech ta linijka ciszy wybrzmi i wypuści nadmiar powietrza z balonika autoprzekonania o własnej dobroci. Cokolwiek czynić dla innych będziemy starajmy się pamiętać, że robimy to dla siebie.

Bez aureoli, bez ołtarza, w ciszy.

A może wówczas czyjaś prawdziwa radość olśni nas i na chwilę rozproszy zaciemnione zakamarki naszych wątpliwości.

Na chwilę, bo zbyt długie obcowanie w blasku może skończyć się bolesnym odkryciem, że z drugiej strony źródła światła trudniej rozpoznać nieporządek. A tym trudniej skutecznie sprzątać. Bądźmy więc czujni… do roboty.

Kronika Stowarzyszenia, strona 3

Tekst strony kroniki

„Szukajmy przystani ciszy umęczonemu życiu…”

„Bóg daje nam ból, ale daje też siłę, by ten ból zwalczyć. Wiara przynosi nam trwogę, ale przynosi też zdolność opanowania strachu. Życie często wydaje się pasmem tragicznych wydarzeń, ale pośród jego meandrów można też odnaleźć nadzieję.”

25 marca (niedziela) 2007 roku o godz. 16.00 w Kościele Bożego Miłosierdzia w Obornikach (ulica Droga Leśna 41) odbędzie się Msza św. w intencji: zmagających się z cierpieniem, dotkniętych niemocą choroby oraz tych, którzy po trudnym doświadczeniu przekroczyli już granicę życia. Zapraszamy ich bliskich, którzy w swej codzienności doświadczają, co to trwoga, rozpacz i ból, przez towarzyszenie w cierpieniu lub życie po stracie. Dajmy Bogu i sobie szansę, by w modlitewnej ciszy wypełnił nas pokojem i ufnością.

Małgorzata Adamska-Różycka, lekarz opiekujący się pacjentem; ks. Zbigniew Urny, proboszcz.

Zaproszenie na wspólną mszę św., za tych, co odeszli, i tych, którzy ich w tę drogę odprowadzili.

Kronika Stowarzyszenia, strona 4

Tekst strony kroniki

Marzec 2007 roku

Za sprawą pani Małgorzaty Różyckiej dotarliśmy do rodzin jej dawnych i obecnych pacjentów, czyli osób, które we własnym domu podjęły trud opieki nad umierającym. Zapragnęliśmy zgromadzić ich razem w kościele na specjalnie dla nich zorganizowanej Mszy św. Miała ona swymi intencjami dotyczyć ludzi „z każdej strony śmierci”, a mianowicie wesprzeć rodziny, które utraciły w niedalekiej przeszłości swoich bliskich, umocnić właśnie przeżywających ”odchodzenie” kogoś z najbliższego kręgu, a wreszcie otoczyć modlitewną opieką tych, co odchodzą.

MSZA ŚW. odbyła się 25 marca 2007 roku (w niedzielę) o 16.00 w Kościele Miłosierdzia Bożego w Obornikach koncelebrowali ją: ksiądz proboszcz Zbigniew Urny, gospodarz parafii oraz ksiądz Ryszard Mikołajczak, kapelan Hospicjum św. Jana Kantego w Poznaniu.

W trakcie jej trwania rozważaliśmy między innymi słowa:

”Bóg daje nam ból, ale daje też siłę, by ten ból zwalczyć. Wiara przynosi nam trwogę, ale przynosi też zdolność opanowania strachu.

Życie często wydaje się pasmem tragicznych wydarzeń, ale pośród jego meandrów można też odnaleźć nadzieję.” Wspomniana msza św. w relacjach jej uczestników stanowiła przeżycie szczególnej miary, dając szansę dotknięcia refleksją sfer życia, z którymi często nie bardzo potrafimy sobie poradzić.

Kronika Stowarzyszenia, strona 6

Tekst strony kroniki

We wspomnianej Mszy św. uczestniczył również kamerzysta, który dokonał nagrania odbywającej się Eucharystii. Nie sposób nie wspomnieć tutaj o niezmiernie miłym geście z jego strony. A mianowicie Andrzej Gintrowicz zarejestrowawszy tę naszą pierwszą Mszę św., odbywającą się w duchu idei wolontariatu hospicyjnego, zmontował ją dla nas, ale co najważniejsze, wielokrotnie powielił, przekazując rzecz jasna „bez kosztów” kopie dla chorych w naszej parafii. Dzięki temu kapłan odwiedzając z pasterską wizytą cierpiące osoby, mógł je obdarować choćby wspomnieniem owej Mszy św. Jednocześnie ofiarować im szansę współprzeżywania tak doniosłych chwil i rozważania homili będącej słowem skierownym właśnie dla chorych. Wspomniane kazanie wygłosił ksiądz Ryszard Mikołajczak – kapelan Hospicjum Świętego Jana Kantego w Poznaniu.

Ksiądz Zbigniew Urny proboszcz Parafii Miłosierdzia Bożego w Obornikach, który zdecydował się przyjąć Wspólnotę Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki gest” w Obornikach pod swoją pieczę i stać się naszym opiekunem mówił: ”Nie dziwnym jest zatem, że przy trudnym temacie – sensu trwania -skojarzenia wywołują postać i twórczość Karola Wojtyły. On bowiem począwszy od młodzieńczej pasji teatrem i poezją, aż do dni wypełnionych rozważaniem nad istotą cierpienia i umierania zawsze doceniał dar trwania. Widoczne jest to w Jego twórczości, ale nie poprzestał tylko na tym. Wykorzystał najpiękniej jak potrafił czas – każdemu danemu przez Boga – przebywania na Ziemi. Dziś Jego nauka przynosi wspaniałe owoce, rosnąc w nas potrzebą i gotowością współodczuwania z ludźmi, którzy cierpią.

W taki sposób powstała wspólnota wolontariuszy hospicyjnych. Naukę właściwych zachowań i praktyczną pomoc uzyskaliśmy od Hospicjum św. Jana Kantego w Poznaniu, pod przewodnictwem księdza Ryszarda Mikołajczaka.

W Obornikach natomiast będą mogli działać pod opiekuńczym skrzydłem naszej parafii, a z mojej strony mogą się spodziewać chęci współpracy i w razie potrzeby pomocy i wsparcia.”

Kronika Stowarzyszenia, strona 7

Tekst strony kroniki

Kwiecień 2007 roku

W kościołach obornickich parafii ukazuje się informacja o tworzącym się wolontariacie hospicyjnym: „Przy Parafii Miłosierdzia Bożego w Obornikach zrodziła się inicjatywa stworzenia w naszym mieście wolontariatu działającego na rzecz ludzi nieuleczalnie chorych. Wszystkich dotkniętych tym problemem, a w szczególności tych którzy pragną bezinteresownie ofiarować swój czas ludziom chorym i ich rodzinom, proboszcz Parafii Miłosierdzia Bożego ks. Zbigniew Urny zaprasza na spotkanie w najbliższą środę o 20.00 do Salki Św. Siostry Faustyny przy Kościele p.w. Miłosierdzia Bożego w Obornikach.”

Zgodnie z zapowiedzią, 16 kwietnia 2007 roku siedemnaście przybyłych osób reprezentujących trzy obornickie parafie spotkało się po raz pierwszy pod szyldem wolontariatu hospicyjnego. Uczestnikiem tego spotkania był między innymi pan Leon Kossakowski, ojciec niepełnosprawnego Łukasza, poruszającego się na wózku inwalidzkim. Przywiedziony informacją przekazywaną w kościołach, zgłosił chęć korzystania z pomocy wolontariuszy. Potrzeba ta mogła od razu zostać zrealizowana, bowiem przybyła na spotkanie młodzież licealna z zaangażowaniem podjęła propozycję pomocy. Rozwinięciem zainicjowanej wówczas relacji były regularne, cotygodniowe wizyty składane Łukaszowi przez Asię Gacek i Agnieszkę Filipiak, w ciągu dwóch lat do 2009 roku. Choć rodzaj opieki nie mieścił się w nurcie zainteresowania wolontariatu hospicyjnego, to z całą pewnością można wytworzoną wówczas relację uznać za pozytywny owoc idei wolontariackiej.

Kronika Stowarzyszenia, strona 8

Tekst strony kroniki

Maj 2007 roku Pierwsze szkolenia wolontariuszy 8 maja – szkolenie medyczne przeprowadzone przez lekarza paliatywnego Małgorzatę Różycką, 17 maja – „Opieka nad chorym” – wykład tematyczny przeprowadzony przez pielęgniarkę mgr Dorotę Liczbańską 24 maja – ciąg dalszy zagadnień związanych z opieką nad chorym – wykład i zajęcia jak poprzednio – pani Doroty Liczbańskiej

Czerwiec 2007 roku 5 czerwca – omówienie zasad funkcjonowania wolontariatu – zagadnienia prawno-administracyjne. Zainicjowanie działań – ogłoszenie o możliwości korzystania z pomocy wolontariatu hospicyjnego. 10.06.2007 – w Parafii Miłosierdzia Bożego 17.06.2007 roku – w Parafiach: *św. Józefa i * Parafii Farnej

PARAFIA RZYMSKO-KATOLICKA p.w. MIŁOSIERDZIA BOŻEGO tel. 0-61 29-60-161 64-600 Oborniki, ul. Droga Leśna 60 regon 040068159 NIP 787-15-63-997

W naszym mieście przy Parafii Miłosierdzia Bożego w Obornikach powstała grupa wolontariuszy, którzy pragną poświęcić swój wolny czas ludziom przewlekle i nieuleczalnie chorym. Po cyklu szkoleń przygotowujących są oni gotowi do podjęcia posługi. Wszystkich, którzy pragną skorzystać dla siebie lub kogoś bliskiego z takiej formy wsparcia w tym trudnym doświadczeniu choroby prosimy o skontaktowanie się ze swoim proboszczem.

Kronika Stowarzyszenia, strona 9

Tekst strony kroniki

Czerwiec 2007 roku

Przedstawienie wolontariatu hospicyjnego opinii publicznej. Chcąc upowszechnić wiedzę o istnieniu naszej grupy, sposobie jej działania i społecznej przydatności, stworzyliśmy logo i własny wizerunek.

Przedstawiony anons informujący o zainicjowaniu działalności trafił do wielu różnych instytucji, a mianowicie: * szpitala, * przychodni, * bibliotek, * urzędów administracji miejskiej i powiatowej, * parafii, * aptek, * i innych.

Was, a Wy przyszliście do mnie.

WSPÓLNOTA WOLONTARIUSZY HOSPICYJNYCH „Ludzki gest”

(KSIĄDZ ZBIGNIEW URNY – PROBOSZCZ PARAFII MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OBORNIKACH)

To grupa osób pragnących nieść pomoc ludziom terminalnie i ciężko chorym, a także wspierać ich bliskich, którzy każdego dnia podejmują trud opieki nad chorym w domu. Swą aktywną obecnością chcą dodawać sił zmagającym się w potyczce o życie – „dopóki walka trwa”. Zgłoszenia chorych z Obornik i okolicy można dokonać na numer telefonu: 609 142 409.

Powyżej – ówczesne nasze ogłoszenie

Obok i poniżej – logo i nazwa:

Wspólnota Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki gest” w Obornikach

Kronika Stowarzyszenia, strona 11

Tekst strony kroniki

Czerwiec 2007 roku

Maj – czerwiec 2007 roku. „GŁOS MIŁOSIERDZIA” – prasa lokalna – fragmenty artykułu: „W duchu dążeń do realizacji miłości caritas, zrodziła się inicjatywa stworzenia w naszym mieście wolontariatu na rzecz ludzi dotkniętych chorobą nowotworową.

Na zaproszenie ks. proboszcza Zbigniewa Urnego, które zostało odczytane we wszystkich parafiach, odpowiedziały osoby, które mają w sobie gotowość do służenia choremu człowiekowi i jego rodzinie. Wielką radością pierwszego spotkania była obecność młodzieży gimnazjalnej i licealnej naszego miasta. Budująca dla nas dorosłych jest ich chęć służenia innym. Młodzież ta została zapoznana z różnymi możliwościami realizacji swoich dążeń w naszym mieście, na przykład: świetlice środowiskowe, Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych, Ochronka itp. Tam właśnie będą mogli poświęcić swój czas innym.

Dla dorosłych natomiast rozpoczął się cykl spotkań przygotowujących do posługi ludziom terminalnie chorym. Ogromnym wsparciem jest dla nas wieloletnie doświadczenie Kapelana poznańskiego Hospicjum Św. Jana Kantego – ks. Ryszarda Mikołajczaka. Wspólnota, która powstaje, nie jest grupą zamkniętą. Zapraszamy do naszej parafii wszystkich, którzy mają wewnętrzne pragnienie takiej posługi, oraz tych, którzy chcą z niej skorzystać. Jak ważna jest dla chorego świadomość bliskości drugiego człowieka uzmysłowił nam Jan Paweł II, gdy powiedział znamienne słowa: „Czekałem na was, a wy przyszliście”. Czuliśmy się tak bardzo bezradni wobec jego umierania, a on skierował nasze myślenie na zupełnie inne tory, by przyjąć z pokojem i ufnością Jego plany i dostrzec wartość bycia.”

Lipiec 2007 roku

25 lipca 2007 roku – środa – wakacyjne spotkanie wolontariackie * Wspólna modlitwa za podopieczną – Gertrudę Budzińską * Podsumowanie dotychczasowych działań wolontariackich * Określenie planów na najbliższy okres

Kronika Stowarzyszenia, strona 22

Tekst strony kroniki

ZGŁOSZENIE PODOPIECZNEJ

26 lutego nasza zaprzyjaźniona ze Wspólnotą Wolontariuszy Hospicyjnych lekarka paliatywna pani Małgorzata Różycka poleciła nam swoją pacjentkę Annę Foetke. Kontakt zainicjowała wolontariuszka Halina Chudzik. Podjęliśmy też modlitewne wsparcie podopiecznej.

Marzec 2008 roku 12 marca 2008 roku – środa – spotkanie wolontariackie * Msza św. – wspólna modlitwa za podopieczną – Gertrudę Budzińską, Annę Foetke, i zmarłych podopiecznych: Zofię Adamską i Antoniego Dulę, Krzysztofa Runowskiego i Władysława Ossesa * Podsumowanie dotychczasowych działań wolontariackich * Określenie planów na najbliższy okres. Popularyzacja idei wolontariackich – poprzez zorganizowanie koncertu. Zapada decyzja o konieczności przygotowania koncertu.

Organizowanie KONCERTU Zaproszenie na koncert – winieta zaproszenia indywidualnego

WSPÓLNOTA WOLONTARIUSZY HOSPICYJNYCH

„Ludzki gest” zaprasza

Kronika Stowarzyszenia, strona 23

Tekst strony kroniki

Organizacja KONCERTU

W założeniu koncert ma być interpretacją tekstów Karola Wojtyły – recytacja, z towarzyszeniem muzyki. Zaproszenie na koncert – tył zaproszenia indywidualnego.

Spróbuj nadać uchodzącemu czasowi sens, by ten umiał wesprzeć nadchodzące wspomnienia.

„Czekałem na Was, a Wy przyszliście do mnie. (Jan Paweł II) WSPÓLNOTA WOLONTARIUSZY HOSPICYJNYCH ”Ludzki gest”

z opiekunem – ksiądzem ZBIGNIEWEM URNYM – proboszczem Parafii Miłosierdzia Bożego w Obornikach

Kronika Stowarzyszenia, strona 24

Tekst strony kroniki

Zaproszenie na koncert – środek zaproszenia indywidualnego – część druga.

Zaprasza na koncert

dnia 20 kwietnia (w niedzielę) 2008 roku o godzinie 17.00 do Kościoła Miłosierdzia Bożego w Obornikach.

Spotkaniem tym chcielibyśmy zwrócić uwagę na niedawno rozpoczętą działalność wolontariatu hospicyjnego w Obornikach.

Przy okazji kolejnej rocznicy śmierci Jana Pawła II pragniemy „na nowo” odnaleźć sens Jego słów i uczynić je drogowskazem dla naszej działalności. Posłuchamy interpretacji tekstów Karola Wojtyły w recytacji i z adaptacją muzyczną.

Po części artystycznej w kościele, zapraszamy na kameralne spotkanie przy kawie w Domu Św. Siostry Faustyny.

WSPÓLNOTA WOLONTARIUSZY HOSPICYJNYCH „Ludzki gest”

z opiekunem – ksiądzem ZBIGNIEWEM URNYM proboszczem Parafii Miłosierdzia Bożego w Obornikach zaprasza na koncert

dnia 20 kwietnia (w niedzielę) 2008 roku o godzinie 17.00 do Kościoła Miłosierdzia Bożego w Obornikach.

Spotkaniem tym chcielibyśmy zwrócić uwagę na niedawno rozpoczętą działalność wolontariatu hospicyjnego w Obornikach.

Przy okazji kolejnej rocznicy śmierci Jana Pawła II pragniemy „na nowo” odnaleźć sens Jego słów i uczynić je drogowskazem dla naszej działalności.

Posłuchamy interpretacji tekstów Karola Wojtyły w recytacji i z adaptacją muzyczną.

Kronika Stowarzyszenia, strona 25

Tekst strony kroniki

PROGRAM KONCERTU

WSPÓLNOTA WOLONTARIUSZY HOSPICYJNYCH „Ludzki gest”

Program koncertu 20 kwietnia 2008 r.

1. G. CACCINI – „Ave Maria” – śpiew: Joanna Gacek; 2. J.S. BACH – „Christ lag in Todesbaden” – organy: R.Płócienniczak 3. KAROL WOJTYŁA – „Z wolna słowom odbieram blask” – recytacja: Dawid Grądzielewski 4. J.S. BACH – „Fantazja in g” – organy: Robert Płócienniczak 5. KAROL WOJTYŁA – „Za tę chwilę pełną śmierci dziwnej” – recytacja: Jarosław Mączyński 6. J.S. BACH – „Aria ze Suity D” – skrzypce: Dagmara Maluszke; organy: Robert Płócienniczak 7. G. GIORDANI – „Caro mio ben” – śpiew: Beata Stachowiak; 8. KAROL WOJTYŁA – „To Przyjaciel. Ciągle wracam pamięcią” – recytacja: Dawid Grądzielewski 9. J. PACHELBEL – „Canon D” – skrzypce: Dagmara Maluszke; organy: Robert Płócienniczak 10. C. FRANK – „Panis angelicus” – śpiew: Weronika Wrzeszcz 11. KAROL WOJTYŁA – „Ktoś się długo pochylał nade mną” – recytacja: Jarosław Mączyński 12. F. SCHUBERT – „Ave Maria” – śpiew: Beata Stachowiak 13. E. MORICONE – „Gabriels Oboe” – skrzypce: Dagmara Maluszke; organy: Robert Płócienniczak 14. JAN PAWEŁ II – „Tryptyk Rzymski” – „Źródło” – recytacja: Wojciech Kucharski 15. L. WELY – „March” – organy: Robert Płócienniczak

Śpiew: sopran – Beata Stachowiak sopran – Joanna Gacek alt – Weronika Wrzeszcz Instrumenty: skrzypce – Dagmara Maluszke organy – Robert Płócienniczak

Obraz i dźwięk: Andrzej Gintrowicz Słowo: Dorota Krasicka Prowadzenie: Ks. Zbigniew Urny

Kronika Stowarzyszenia, strona 26

Tekst strony kroniki

Zdjęcia z koncertu. Poniżej – młode solistki : Joanna Gacek i Weronika Wrzeszcz

Zdjęcie z lewej poniżej : solistka Joanna Gacek

Zdjęcie z prawej poniżej : od lewej – Grażyna Stachowiak – organizatorka koncertu; Dorota Krasicka – która przygotowała warstwę słowną koncertu; recytujący – Wojciech Kucharski.

Kronika Stowarzyszenia, strona 29

Tekst strony kroniki

Poniżej – skrzypaczka Dagmara Maluszke i organista Robert Płócienniczak

Zdjęcie z lewej poniżej: organista Robert Płócienniczak z solistką Beatą Stachowiak.

Zdjęcie z prawej poniżej: od lewej – Grażyna Stachowiak – pomysłodawca i organizator koncertu, Dorota Krasicka – zadbała o warstwę słowną, w tle ksiądz proboszcz Zbigniew Urny, Wojciech Kucharski – recytator.

Kronika Stowarzyszenia, strona 30

Tekst strony kroniki

Poniżej – plan ogólny kościoła – z góry – przy mikrofonie jeden z recytatorów.

Zdjęcie z lewej poniżej : od lewej – Joanna Gacek – solistka; Weronika Wrzeszcz – solistka; organista Robert Płócienniczak, Beata Stachowiak – solistka.

Zdjęcie z prawej poniżej : widok z balkonu – widzimy zasłuchaną publiczność.

Kronika Stowarzyszenia, strona 31

Tekst strony kroniki

Poniżej – kamerzysta Andrzej Gintrowicz

Nie sposób nie wymienić w tym miejscu naszego stałego współpracownika, wspomagającego nas od strony technicznej przy okazji wszelkich imprez. Jemu bowiem zawdzięczamy obsługę techniczną – zarówno poprzednio zorganizowanej Mszy Św. w marcu 2007 roku, ale też obecnego koncertu w kwietniu 2008 roku.

Prócz pomocy jaką oferuje nam przy realizacji poszczególnych pomysłów, czyli dostarczanie i opracowanie techniczne muzyki, to również nagrywa- filmuje poszczególne imprezy. Idąc dalej, w przypadku poprzedniej Mszy Św. wykonał pewną ilość kopii, którą potem ksiądz proboszcz roznosił w czasie posługi kapłańskiej chorym, przynosząc im poprzez to nagranie możność uczestnictwa w eucharystii, która dla nich była przeznaczona, i której homilia do nich była skierowana. Rejestracja poprzez zdjęcia to kolejny aspekt jego działalności. W dzisiejszych czasach nowatorskich sposobów zapisu i archiwizacji, bardzo ważne jest używanie i posługiwanie się różnorodnością form rejestracji. Niestety zazwyczaj dokonanie takiego czy innego zapisu wiąże się z niemałymi kosztami. Wspólnota Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki gest” w Obornikach nie ma osobowości prawnej, a tym samym środków na działalność. Dlatego tak cenni są dla nas ludzie dotknięci ”chęcią działania na rzecz innych”. Do takich osób niewątpliwie należy Andrzej Gintrowicz – wielkie dzięki Andrzeju!

Kronika Stowarzyszenia, strona 32

Tekst strony kroniki

Poniżej – organista Robert Płócienniczak

Zdjęcie z lewej poniżej: jeden z młodych recytatorów Dawid Grądzielewski

Zdjęcie z prawej poniżej: dwie solistki oczekują na swój kolejny występ: Weronika Wrzeszcz i Beata Stachowiak

Kronika Stowarzyszenia, strona 33

Tekst strony kroniki

Jak widać na przedstawionych zdjęciach – na naszym koncercie – publiczności nie brakowało.

Kościół był wypełniony. Zważywszy, że tematyka zawarta w tekstach, które stanowiły bazę rozważań, nie jest najłatwiejsza, to powyższą ilość osób należy nazwać sporym sukcesem.

Podsumowując, jakim niewątpliwie stał się zorganizowany przez nas wieczór muzyczny, można przypuszczać, że cel został osiągnięty. Zależało nam bowiem na upowszechnieniu wiedzy o zjawisku jakim jest Wspólnota Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki gest” w Obornikach.

Chcieliśmy także przybliżyć ludziom zakres problemów, jakimi na co dzień się zajmujemy.

Kronika Stowarzyszenia, strona 34

Tekst strony kroniki

Chcąc upowszechnić wiedzę o naszej Wspólnocie Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki gest” w Obornikach zaprosiliśmy przedstawicieli wielu instytucji, które albo na co dzień powinny zajmować się człowiekiem chorym i cierpiącym.

Były to między innymi: władze miasta i gminy, starostwo powiatowe, Powiatowy Ośrodek Pomocy Rodzinie, Ośrodek Pomocy Społecznej, Przychodnie Lekarzy Rodzinnych w Obornikach, pielęgniarki środowiskowe, szpitale, ośrodki zdrowia, a wreszcie instytucje kultury – biblioteki itp.

Kronika Stowarzyszenia, strona 35

Tekst strony kroniki

Zorganizowanie koncertu prócz wymiaru kulturalnej kreacji miało na celu popularyzowanie w społeczeństwie wiedzy o Wspólnocie Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki gest” w Obornikach. Efekty przyniosły oba aspekty sprawy. Publiczność bowiem przybyła licznie i z pełną akceptacją poddała się rozważaniom tekstowym proponowanym w trakcie koncertu, a poza tym ruch informacyjno-reklamowy przyniósł zysk w postaci upowszechnienia informacji o nas. Cel zatem został osiągnięty.

Na tej samej zasadzie i dla osiągnięcia podobnych skutków podjęliśmy złożoną nam propozycję zamieszczenia artykułu prasowego w regionalnym piśmie „Dzień” wychodzącym na terenie środkowo-zachodniej Wielkopolski. Opowieści o naszych działaniach wysłuchała Anita Nochowicz, a artykuł ukazał się w dziale „Społeczeństwo”.

Wycinek z gazety „Dzień”, piątek 2 maja 2008, dział „Nasze sprawy”, s. 11.

Wspierają i niosą pomoc chorym i cierpiącym (autorka: Anita Nochowicz)

SPOŁECZEŃSTWO: Ponad rok temu grupa znajomych zainspirowana przez lekarza specjalizującego się w leczeniu bólu – Małgorzatę Różycką, postanowiła rozpocząć działalność na rzecz osób chorych znajdujących się w terminalnej fazie choroby. Jest to stan, gdy wobec chorego nie są podejmowane działania lecznicze, a medycyna koncentruje się wtedy na walce z bólem.

Jednym z inicjatorów – założycieli wspólnoty jest Grażyna Stachowiak. – Ponad rok temu dzięki doktor Małgorzacie Różyckiej dotarliśmy do rodzin jej dawnych pacjentów, czyli osób, które we własnym domu podjęły trud opieki nad umierającymi. Dla nich postanowiliśmy zorganizować specjalną mszę świętą. Tamtą eucharystię koncelebrował proboszcz Zbigniew Urny z parafii p.w. Miłosierdzia Bożego oraz ks. Ryszard Mikołajczak, kapelan hospicjum świętego Jana Kantego w Poznaniu – opowiada Grażyna Stachowiak.

Chętni do pracy we wspólnocie. Po tym niecodziennym spotkaniu duchowym niemal automatycznie znalazły się osoby, które wyraziły chęć niesienia (…)

Szkolą się i dokształcają. Trzon wspólnoty stanowi grupa 12 osób. Są to przede wszystkim osoby, które posiadają odpowiednie doświadczenie zawodowe lub też w życiu prywatnym opiekowały się już obłożnie chorymi. W ostatnim czasie przyjaciele wspólnoty oraz członkowie tej grupy zorganizowali koncert poetycki, który miał na celu zwrócenie uwagi oborniczan na nowo powstały wolontariat. Organizatorzy chcieliby, aby mieszkańcy Obornik i okolic byli świadomi, że tego typu grupa działa w powiecie i że każdy z jej pomocy może w zaawansowanej fazie choroby nowotworowej korzystać. Wolontariusze starają się jak najczęściej jeździć na różnego typu szkolenia i kursy. Niedawno uczestniczyli w seminariach organizowanych przez hospicjum Palium (…)

Podpis pod zdjęciem: Panie ze Wspólnoty Wolontariuszy Hospicyjnych w Obornikach często jeżdżą na szkolenia przygotowywane przez organizacje profesjonalnie zajmujące się opieką nad chorymi w fazie terminalnej. Niedawno były na seminariach, które odbyły się w hospicjum „Palium” w Poznaniu.

Kronika Stowarzyszenia, strona 36

Tekst strony kroniki

Ogromnie cieszyliśmy się z możliwości zaistnienia na prasowych łamach, bynajmniej nie z potrzeby popularności, tylko dostępności informacji. Istotnym jest bowiem, aby rodziny czy bliscy chorych potrafili odnaleźć do nas drogę i wiedzieli, że zawsze w sytuacji potrzeby mogą liczyć na naszą pomoc i wsparcie naszych wolontariuszy hospicyjnych. Wiedza na ten temat w społeczeństwie jest niestety niewielka i dlatego ważna jest każda okazja mogąca spopularyzować ideę wolontariatu hospicyjnego i jego użyteczności w najtrudniejszych sytuacjach.

(…) ich rodzinom. Proces tworzenia wolontariatu w Obornikach rozpoczęto od wywieszenia ogłoszeń we wszystkich parafiach. Po kilku tygodniach zgłosiło się kilkanaście osób chętnych do pomocy. Do pracy we wspólnocie zgłosili się też licealiści. – Po krótkim czasie doszliśmy jednak do wniosku, że tak młode osoby nie są gotowe do niesienia pomocy w tych trudnych sytuacjach. Ci najmłodsi wolontariusze odnaleźli jednak swoje miejsce w innych instytucjach działających na rzecz niesienia pomocy innym. Między innymi w obor… (…)

Cierpienia, ale przede wszystkim autentycznej miłości i oddania, jakie rodzi się między ludźmi w chwilach najtrudniejszych, to coś, czego w biegu zagonionej codzienności nie jesteśmy w stanie dostrzec – mówi jedna z wolontariuszek. Wspólnota Wolontariuszy Hospicyjnych w Obornikach na razie działa pod skrzydłami „Caritasu”, a swoją siedzibę ma w parafii Miłosierdzia Bożego. Gdyby nie pomoc i dobra wola księdza Zbigniewa Urnego, nie moglibyśmy działać tak skutecznie. Jesteśmy mu wdzięczni za duchowe i materialne wsparcie – kwituje Grażyna Stachowiak.

(…) prowadzone są przez psychologów, pielęgniarki i duchownych, którzy pracują w placówkach. – Mamy tam okazję uczestniczyć w treningach komunikacji interpersonalnej. Oprócz tego zawsze prowadzone są wykłady z podstawowej opieki pielęgnacyjnej chorych w fazie terminalnej – dodaje Stachowiak.

Pomoc jest najważniejsza. Głównym celem obornickich wolontariuszy nie jest jednak tylko niesienie ulgi i wsparcia samym chorym. Chcą też pomagać rodzinom osób walczących (…)

Modlą się za ludzi

Trzeba podkreślić, że obornicka wspólnota to nie jest organizacja zamknięta. Do swojego grona przyjmą każdego, kto w jakikolwiek sposób będzie chciał wesprzeć ich działalność. Osoby zainteresowane pracą na rzecz wspólnoty mogą kontaktować się z koordynatorem wolontariatu „Ludzki gest” pod numerem telefonu: 609 142 409. Spotkania grupy odbywają się w drugą środę miesiąca w Kościele p.w. Miłosierdzia Bożego. Za każdym razem rozpoczynają się mszą świętą, podczas której wolontariusze modlą się za tych, którym posługiwali, a którzy odeszli, także za tych, którzy ciągle walczą z cierpieniem. – Podkreślam też, że bardzo istotną sferą naszej działalności jest pomoc duchowa. Dzięki naszemu pośrednictwu rodziny nawet w bardzo nagłych okolicznościach mogą liczyć na opiekę osoby duchownej. Naszych podopiecznych namawiamy też do cotygodniowego przyjmowania posługi szafarza. Jest to istotne wsparcie osób wierzących – kończy Grażyna Stachowiak.

„Jak mówią wolontariusze:

Czasem nie trzeba wiele, by realnie ułatwić i pomóc drugiemu człowiekowi w ekstremalnej dla niego sytuacji życiowej. Wystarczy zwykłe podwiezienie żony do chorego męża, który leży w szpitalu czy zaopiekowanie się dzieckiem, gdy matka czuwa przy łóżku męża. Pozornie wydaje się, że wolontariusz tylko daje siebie innym. Jednak jak zapewniają członkowie wspólnoty, często w zamian otrzymują o wiele więcej niż sami dali od siebie. – Możliwość obserwowania prawdziwych ludzkich uczuć, nie tylko (…)

Kronika Stowarzyszenia, strona 37

Tekst strony kroniki

Kwiecień 2008 roku

Po koncercie zorganizowaliśmy spotkanie, na które zaprosiliśmy: * władze miasta i gminy, *Starostwo Powiatowe, * Powiatowy Ośrodek Pomocy Rodzinie, * Ośrodek Pomocy Społecznej, * Przychodnie Lekarzy Rodzinnych w Obornikach, * pielęgniarki środowiskowe, * szpitale, ośrodki zdrowia, * parafie obornickie – kler, * grupy wolontariackie w najbliższym regionie, a wreszcie * instytucje kultury – biblioteki itp.

*** Poniżej płyta z zapisem koncertu z dnia 20 kwietnia 2008 roku

Kronika Stowarzyszenia, strona 38

Tekst strony kroniki

Powyżej widnieje Kościół Miłosierdzia Bożego w Obornikach siedziba parafii, pod szyldem której prowadzimy naszą wolontariacko-hospicyjną działalność.

Kronika Stowarzyszenia, strona 39

Tekst strony kroniki

Parafia, która nam patronuje jest pod wezwaniem BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

*** Poniżej płyta z zapisem ścieżki dźwiękowej koncertu z dnia 20 kwietnia 2008 roku

Kronika Stowarzyszenia, strona 40 Kronika Stowarzyszenia, strona 52

Tekst strony kroniki

Wspólnotowy opłatek – niezmiernie trudne pole naszego działania sprawiło, że my wolontariusze zbliżyliśmy się do siebie. Trudno się zatem dziwić, że z przyjemnością pragniemy podzielić się ze sobą opłatkiem i świętować wspólnie tak uroczyste chwile.

Na świątecznym stole zielone świeczki symbolizowały naszych zmarłych podopiecznych.

Na opłatkowym spotkaniu gościliśmy księdza proboszcza Zbigniewa Urnego, naszego gospodarza i opiekuna. Wspólnie śpiewaliśmy kolędy, a ksiądz proboszcz towarzyszył nam grając na gitarze.

Przy świątecznym stole, biesiadują wolontariuszki, od lewej: Elżbieta Kostka, Halinka Chudzik i Ilona Wicherger. Nastrój skłaniający do refleksji i wspomnień o naszych podopiecznych.

Kronika Stowarzyszenia, strona 68 Kronika Stowarzyszenia, strona 70

Tekst strony kroniki

Grudzień 2009 roku

7 grudnia 2009 roku odwiedziliśmy „Hospicjum Miłosiernego Samarytanina” w Wągrowcu imienia księdza Jerzego Niwarda Musolffa. Ośrodek ten znajduje się na terenie Parafii Świętego Wojciecha w Wągrowcu i kierowany jest przez księdza kanonika Andrzeja Rygielskiego. Lekarzem tej placówki jest nasza zaprzyjaźniona paliatywistka, doktor medycyny Małgorzata Różycka – nasza nieoceniona współpracowniczka.

Wizytę Wspólnoty Wolontariuszy Hospicyjnych w Wągrowcu sprowokował pan Przemysław Kwiatecki, będący wolontariuszem wągrowieckiego hospicjum, ale mieszkający w Obornikach. Zainteresował tą placówką medyczną i jej działalnością swego proboszcza Parafii św. Józefa – księdza Rafała Banaszaka. Część naszych wolontariuszy mieszka na terenie Parafii św. Józefa – dowiedziawszy się o tym i poznawszy te osoby, ksiądz Banaszak wyraził chęć uczestniczenia w wyjeździe do Wągrowca i poznaniu „Hospicjum Miłosiernego Samarytanina”.

Kronika Stowarzyszenia, strona 71

Tekst strony kroniki

Nasze wolontariuszki z wizytą w wągrowieckim Hospicjum Miłosiernego Samarytanina. Od lewej: Ula Chromczak, Halinka Chudzik, Krysia Ostrowska i Maria Ratyńska – Trafas.

Nasza grupa poznaje wągrowiecką placówkę medyczną. Od lewej: Maria Heckert, Halinka Chudzik, Ela Kostka, Maria Ratyńska-Trafas, pan Przemysław Kwiatecki – pomysłodawca i inicjator odwiedzin w hospicjum, ksiądz Rafał Banaszak – proboszcz Parafii Świętego Józefa w Obornikach, do której należy wiele z naszych wolontariuszek.

Kronika Stowarzyszenia, strona 72

Tekst strony kroniki

Od lewej: gospodarz placówki w Wągrowcu ksiądz Andrzej Rygielski, przy wspólnym stole, obok pan Przemysław Kwiatecki wolontariusz wągrowiecki, inicjator naszego zaproszenia, nasza wolontariuszka Maria Ratyńska-Trafas, ksiądz Ryszard Mikołajczak kapelan Hospicjum Świętego Jana Kantego w Poznaniu.

Kronika Stowarzyszenia, strona 77

Tekst strony kroniki

Styczeń 2010 roku

Nasze świąteczne spotkanie rozpoczęło się tradycyjnie, eucharystią w intencji chorych i zmarłych podopiecznych. Po Mszy św. owładnął nas świąteczny nastrój wspólnej wieczerzy. Ale były przed nami chwile mistycznych uniesień.

Zasiadłszy przy wspólnym stole, wraz z gospodarzem miejsca i okoliczności, księdzem proboszczem Zbigniewem Urnym, zaprosiliśmy do wspólnoty chwili naszych gości, by połączyć się w zbiorowej modlitwie. Po jej zakończeniu znakiem światła – zapalając imienną świeczkę – otworzyliśmy bramę symbolicznego kontaktu z naszymi zmarłymi. Postać przywoływana była imieniem i nazwiskiem, po czym zapalano światło – przypisane każdemu zmarłemu z osobna. Zwieńczeniem chwili poświęconej danej postaci była modlitwa: „Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie…” polecająca zmarłego Boskiej opiece, a dalej zmierzał nasz kolejny wspominany podopieczny.

Światła, imiennie określone, teraz już w liczebnej wielości rozjaśniały swym blaskiem wigilijny stół, a my z refleksją „o nich”, trwaliśmy w uroczystej zadumie, mając świadomość, że Bóg jednoczy nas wszystkich symbolem płonących świec.

Wzruszenie zjednało nas wszystkich na moment, by zaowocować serdeczną życzliwością okazywaną sobie nawzajem w kolejnej chwili symbolicznego dzielenia się opłatkiem.

Kronika Stowarzyszenia, strona 78

Tekst strony kroniki

„Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci, na wieki.”

Kronika Stowarzyszenia, strona 79

Tekst strony kroniki

Przy wspólnym stole, od lewej: Maria Ratyńska-Trafas, Halina Chudzik, ks. proboszcz Zbigniew Urny, Ela Kostka, Ania Różycka, Ula Chromczak, Maria Heckert.

Nasi goście, od lewej: siostra zmarłej podopiecznej – Elżbiety Ulatowskiej, Krysia Ostrowska dzieląca się opłatkiem z mamą Elżbiety i siostrzenicą Elżbiety Ulatowskiej – Mirka.

Kronika Stowarzyszenia, strona 80

Tekst strony kroniki

Od lewej: Ula Chromczak, Maria Heckert, Danuta Runowska – wdowa po Krzysztofie, siostra Elżbiety Ulatowskiej, siostrzenica Elżbiety, Maria Ratyńska-Trafas, Halinka Chudzik.

Wolontariuszka Krysia Ostrowska jak zwykle radosna i pogodna dzieli się symbolicznym opłatkiem z Danutą Runowską, wdową po naszym zmarłym podopiecznym Krzysztofie.

Kronika Stowarzyszenia, strona 90

Tekst strony kroniki

„Żądasz ciszy od świata, wyjeżdżasz, uciekasz… Szukasz tylko tego, co nosisz już w sobie. W cichość swego serca trzeba umieć wchodzić.”

Kronika Stowarzyszenia, strona 95

Tekst strony kroniki

Zakończony pierwszy tom Kroniki Wspólnoty Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki gest” w Obornikach

zawiera informacje dotyczące: okresu trwania (A), mających miejsce wydarzeń (B) i osób, którym w danym czasie posługiwaliśmy (C)

A – CZAS TRWANIA

MARZEC 2007 ROKU – WRZESIEŃ 2010 ROKU okres od powstania grupy w marcu 2007 roku do października 2010 roku;

B – WYDARZENIA:

1. POWSTANIE GRUPY 2. STWORZENIE WIZERUNKU 3. SZKOLENIA WOLONTARIUSZY 4. KONCERT – KWIECIEŃ 2008 5. NAWIĄZANIE KONTAKTÓW Z INNYMI GRUPAMI WOLONTARIACKIMI 6. NAWIĄZANIE RELACJI Z RODZINAMI ZMARŁYCH PODOPIECZNYCH

Kronika Stowarzyszenia, strona 97

Tekst strony kroniki

To, co dobrego możesz uczynić, jest tylko kroplą w ogromie oceanu, ale właśnie ta kropla nadaje życiu smak, urok i… sens. Więc żyj i nie drżyj, a że czasem łza… ot, życie.

Kronika Stowarzyszenia, strona 98

Tekst strony kroniki

KONIEC TOMU PIERWSZEGO